Albo jestem sensoryczno-logicznym introwertykiem, albo mam zespół Tourette'a. Lump. TransParent. Polski patriota. 3City w Warszawie. Fotograf i rowerzysta.
Marian Gieruszyński 🇵🇱 🇪🇺 🏳️⚧️🏳️🌈 🏴☠️✡️🚴📷
Loading...
„- To, co dziś zrobili, przekracza wszelkie granice. Pobili nas strasznie. Wsadzali mi palce do oczu, do nosa. Dusili mnie. Bili pięściami i kolanami. To są bandyci.”
Nie Pierdziszewski, to ty jesteś bandytą, a teraz jeszcze gówniarzem, bo zesrałeś się w gacie ze strachu.
Jak krzyczysz do niemieckiego policjanta „gestapo”, to nie licz na to, że będą Cię głaskać po główce.
Co to jest metafora?
Niby wtorek i dzień wolny, a ja mam jakiś spadek formy. Chleb mi nie wyrósł, mojego ciasta drożdżowego nikt nie je, bo wszyscy na diecie, za oknem szaro i zimno… Zaczynam wątpić w siebie, choć akurat na pogodę nie mam wpływu.
Dziś było rano dynamicznie. Najpierw wyprawka szkolna, potem zakupy na szybko i następnie obiad na zmianę ze składaniem chlebka. Dziś okazało się, że bywają takie dni, że cztery palniki w kuchence to za mało. No i wreszcie dwa obiady przygotowane, a chlebek odstawiony do lodówki na wyrastanie.
Męczy mnie jedna rzecz. No bo wczoraj były te urodziny 🍊 i on tam przed Białym Domem zrobił ten jebitny ring i tam się naparzali po ryjach. No i mam pytanie wydaje się najważniejsze….
Kto wygrał?
Jutro będzie wypiekany. Ja natomiast mogę spokojnie pojechać do pracy. Tylko cholera z tego całego gotowania zapomniałem zjeść i teraz mnie trochę skręca. 🫣