To nieistotne, z ograniczonego zestawu znaków można stworzyć nieograniczoną liczbę znaczeń.
Tylko czy używanie języka wiąże się zawsze z tworzeniem nowych znaczeń. Nie wydaje mi się.
Tak to jest, zarówno włoskie placki jak i mieszanie cementu to z deczka zabetonowane rzeczy
Wystarczy, że część użytkowników języka uzna to za coś co z nimi rezonuje. A rezonuje, ponieważ ktoś użył znajomych znaków. I znajomość konkretnego języka, to znajomość konkretnych znaków, który jest dobrze rozumiany w określonej grupie.
Ja to się nie spodziewałem mimo wszystko, że z ciebie taki pesymista (i ogólnie ja mówię o ludziach, bo modele potrafią tylko naśladować język)
The rest is science, Micheal stevens I Hannah fry rozmawiają sb o wszystkim i o niczym związanym z nauką o wszystkim i o niczym
My już o tym rozmawialismy, Aga. Imo musi dojść do rozmowy.