„Szczególnie niepokojący jest fakt, że do zdarzenia doszło w miejscu, gdzie przebywało wiele osób. Pomimo brutalnego charakteru ataku nikt nie podjął próby udzielenia pomocy pokrzywdzonemu ani nie zareagował w sposób mogący przerwać agresywne zachowanie sprawcy.”
Nikt nie zadzwonił po policję.
Ostatkiem sił powiadomił rodzinę i stracił przytomność. 17-latek z licznymi obrażeniami trafił do szpitala. Nastolatek został zaatakowany młotkiem na jednej z ulic Koszalina (woj. zachodniopomorski...