Co wiecej - nie tylko cala rzeczywistosc jest pisana z tej perspektywy, ale i cala historia.
A pszesz Polska to nke tylko Powstanie Warszawskie, to Zaslubiny z Morzem, to Powstania Wiwlkopolskie, Slaskie, to Manifest PKWN, to Akcja Wisla, to Czerwiec, to Zamojszczyzna, to... Belchatow.
Tak sobie patrzę w mediach "analogowych" i wychodzi, że Polska to Warszawa i jej przedmieścia (czyli reszta terytorium kraju). Przyznam, że zaczyna mnie to wkurwiać coraz bardziej. A może Warszawa to raczej nie jest Polska tylko zsyp na słoiki? 🤔